| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Budżet Domowy > Oszczędzanie > Dlaczego większość Polaków nie akceptuje zmian w systemie emerytalnym?

Dlaczego większość Polaków nie akceptuje zmian w systemie emerytalnym?

Badania, przeprowadzone przez CBOS na zlecenie PKPP Lewiatan, nie pozostawiają złudzeń: 54 proc. Polaków uważa, że ucierpi na zmianach w otwartych funduszach emerytalnych, 53 proc. spodziewa się ograniczenia zaufania do państwa. Jak odczujemy reformę systemu emerytalnego?

Skoro nie brakuje politycznej determinacji, aby ograniczyć wydatki publiczne i umożliwić utrzymanie oszczędzania na emeryturę w dotychczasowej skali, powinniśmy przynajmniej zadbać o to, aby te ograniczone oszczędności były efektywnie inwestowane. Większą część środków OFE powinno się inwestować w akcje i obligacje przedsiębiorstw, a jedynie mniejszą – w obligacje rządowe.

Obecna nowelizacja ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych podnosi limit zaangażowania w akcje, ale nie tworzy niezbędnych do tego warunków. Mimo że inwestowanie w akcje wiąże się ze zwiększeniem zmienności wyników:
• nie ulega zwiększeniu dopuszczalne odchylenie od minimalnej stopy zwrotu,
• kara za nie osiągnięcie minimalnej stopy zwrotu pozostaje ogromna, a premia za jej przekroczenie – znikoma,
• nie wprowadza się funduszy o polityce inwestycyjnej, dostosowanej do wieku ubezpieczonego.

Mimo wprowadzenia zakazu akwizycji, co znacznie zwiększa znaczenie mechanizmu losowania ubezpieczonych, którzy sami nie wybrali funduszu, zasady losowania nie ulegają zmianie. Rozlosowani trafią do najmniejszych funduszy, a nie do tych, uzyskujących najwyższą stopę zwrotu, więc duże fundusze nie będą motywowane do większej efektywności.

Jednocześnie pojawiły się propozycje, których realizacja zmniejszyłaby znacznie efektywność. Możliwość wyboru OFE lub ZUS ograniczyłaby korzyści, jakie daje powszechność systemu: stabilność, ograniczenie indywidualnego ryzyka i – wbrew powszechnemu przekonaniu – niskie koszty.

Polecamy serwis: Kredyty

Gospodarka potrzebuje długoterminowych inwestycji, a OFE dostarczają długoterminowego kapitału. Jeżeli fundusze emerytalne będą musiały liczyć się z odpływem klientów w czasie pogorszenia koniunktury, nie będą mogły prowadzić tak efektywnej i długoterminowej polityki inwestycyjnej, jak obecnie. Pogorszyłaby się stabilność rynku kapitałowego ze szkodą zarówno dla firm, jak i inwestorów.

Indywidualne inwestowanie na giełdzie przeciętnie daje wyniki niż inwestowanie profesjonalne i zorganizowane. Jest to efektem zachowań stadnych i tego, że nieprofesjonaliści podejmują decyzje z opóźnieniem.

Obecnie koszt funkcjonowania OFE jest już kilkukrotnie mniejszy niż koszt pozostałych funduszy inwestycyjnych, a wraz ze wzrostem aktywów maleje. W 2005 roku stanowił 1,7% aktywów, w 2010 – 0,9% i nadal będzie malał.

Przekazanie kapitału z OFE do ZUS na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, motywowane chęcią zmniejszenia ryzyka, jest rozwiązaniem gorszym niż wprowadzenie funduszy o polityce inwestycyjnej, dostosowanej do wieku ubezpieczonego, ponieważ skróci czas, w którym pracuje kapitał, a jego przyrost jest największy w ostatniej fazie, na co ma wpływ mnożnikowy efekt procentu składanego.

Jeżeli nie chcemy w przyszłości dopuścić do całkowitego zaniechania oszczędzania na emeryturę, musimy równoważyć finanse publiczne oraz zdobyć przyzwolenie społeczne i polityczne na ograniczenie nieefektywnych wydatków i transferów dochodowych, przywilejów społecznych oraz podatkowych.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Katarzyna Pasierbek

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »