| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Wiadomości > Giełda odporna na dobre publikacje

Giełda odporna na dobre publikacje

Pod względem dynamiki piątkowa, poniedziałkowa i wtorkowa sesja były do siebie podobne. Większe zmiany spotkały tylko WIG20, który stracił na otwarciu kilkanaście punktów. Indeks ten nie ucierpiał za bardzo z tego powodu.

Rynki całkowicie zignorowały opublikowanie danych makro, choć tych nie brakowało, a najważniejsze z nich były jednoznacznie pozytywne. Indeks ZEW, opisujący nastroje analityków i inwestorów w Niemczech, zgodnie z prognozami sięgnął 4 pkt. To niewiele jak na ten wskaźnik, ale od kwietnia notował on spadki, co było sprzeczne z zachowaniem giełd, więc nic dziwnego, że wzrost też nie został przez rynek doceniony. Nawet przy większym zainteresowaniu handlem, informacja o produkcji przemysłowej w strefie euro, która wzrosła tylko o 0,7 proc. a nie o oczekiwane 1,3 proc., i tak przeszłaby bez echa. Te dane dotyczą jednak października, więc są starsze od prehistorii. Inwestorzy żyją już wydarzeniami z przyszłego roku.

Dla krajowego rynku najciekawsza była inflacja konsumencka w Polsce, która w listopadzie sięgnęła 2,7 proc. To minimalnie mniej niż prognozowane przez Ministerstwo Finansów 2,8 proc., ale nie ulega wątpliwości, że spadek jest wyjątkiem w trwającym trendzie wzrostu cen. Opinie o tym, że inflacja już w pierwszym kwartale 2011 sięgnie 4 proc., szybko zostały zdementowane przez rząd, ale złoty nie reagował na te zapowiedzi. Rynek przygotował się już na podwyżkę stóp w styczniu, więc takie zapowiedzi nie robią na nim wrażenia.

Dowiedz się także: Które branże dały inwestorom najwięcej zarobić w 2010 roku?

Całkowity marazm panował nawet po wybitnie dobrych danych z USA, gdzie sprzedaż detaliczna w poprzednim miesiącu wzrosła o 0,8 proc., a w ważniejszym segmencie, czyli liczonym bez samochodów, wzrost sięgnął 1,2 proc. Wskazania z poprzedniego miesiąca też poprawiono w górę, co powinno obudzić byki. Tymczasem trudno uzasadnić reakcję rynków na odczyty: indeksy giełdowe nawet nie drgnęły, a dolar osłabił się. Powinno być całkowicie na odwrót, ale jak wiadomo, rynek ma zawsze rację. W końcówce notowań podano jeszcze do wiadomości, że zapasy w Stanach w październiku wzrosły o 0,7 proc., a więc nieznacznie poniżej rynkowego konsensusu.

Polecamy serwis: Lokaty

Dane były dobre, albo bardzo dobre, a reakcji – żadnej. Za winnego „rynkowego zmrożenia”, przy mizernym obrocie, uznaje się piątek, ponieważ wtedy będą wygasać kontrakty terminowe. Inwestorzy wydają się bardziej zainteresowani spokojnym rolowaniem instrumentów na kolejną sesję niż spekulowaniem, co dalej z rynkiem.

Od tygodnia WIG20 przebywa w bardzo wąskiej konsolidacji, ograniczającej się do kilkunastu punktów. Z jednej strony zmusza to graczy do obserwowania tak nudnych sesji jak dzisiejsza, z drugiej natomiast oznacza, że wybicie z tego wąskiego kanału trendu bocznego będzie określało kierunek na kolejne sesje. Na razie przewagę, z racji przebywania przy szczytach, mają byki.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Kancelarie Radców Prawnych Cyran Polak

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »