| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Wiadomości > Spadki na giełdzie winą Amerykanów

Spadki na giełdzie winą Amerykanów

Expander podsumował najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia (12-18.07.2010r.) oraz przedstawił przewidywania na najbliższą przyszłość. Jak wynika z tygodniowego przeglądu rynków, wśród inwestorów panował niepoprawny optymizm, którego wydawało się nic nie mogło zachwiać… aż do słabego odczytu indeksu Michigan.

Początek ubiegłego tygodnia to dalszy wzrost apetytu na ryzyko wśród inwestorów na całym świecie. Zarówno Grecja jak i Hiszpania nie miały problemu z uplasowaniem emisji rządowych papierów dłużnych, co świadczyło o mniejszych obawach o bankructwo tych krajów. Sytuacji na rynkach nie zakłóciło nawet obniżenie ratingu dla Portugalii przez agencję Moody’s o dwa stopnie (do poziomu A1). Wcześniejsze redukcje ratingów wywoływały zazwyczaj gwałtowny odpływ kapitałów ze światowych rynków akcji do bezpiecznych przystani, za które uznawane są m.in. amerykańskie czy niemieckie obligacje rządowe.

Optymizm inwestorów dodatkowo poprawiły opublikowane dane finansowe firmy Alcoa, która rozpoczęła sezon prezentacji wyników kwartalnych spółek w USA. Zyski Alcoa oraz podane w dniu następnym wyniki Intela pozytywnie zaskoczyły rynek co potwierdzało, że spółki w USA szybko stają na nogi po silnym ciosie kryzysu w globalną gospodarkę. W ubiegłym tygodniu poprawił się również sentyment do sektora finansowego, po tym jak SEC (amerykański odpowiednik KNF) podał informację o ugodzie z Goldman Sachs w sprawie pozwu o oszukiwanie klientów we wcześniejszych latach. Goldman Sachs zapłaci ponad 550 mln dolarów kary oraz usprawni procedury związane z oferowaniem ryzykownych papierów klientom. Część kwoty (250 mln dolarów) ma trafić do najbardziej poszkodowanych inwestorów.

Dobrych nastrojów na rynkach nie był w stanie popsuć wtorkowy spadek indeksu oczekiwań ekspertów finansowych ZEW dla Niemiec do najniższego poziomu od 15 miesięcy (21.2 pkt). Odczyt okazał się niższy od prognozy analityków, która wyniosła 25.3 pkt. Obawy o utrzymania tempa wzrostu gospodarczego w drugim półroczu w wyniku kryzysu zadłużeniowego oraz zaplanowanych cięć budżetowych sprawiły, iż po trzech spadkowych miesiącach indeks ten znalazł się poniżej swej długoterminowej historycznej średniej. Podobnie słabe wyniki zaprezentował wskaźnik ZEW dla Strefy Euro.

Do piątkowych notowań wydawało się, że nic nie jest w stanie zakłócić optymizmu, a indeksy giełdowe odnotują wzrosty drugi tydzień z rzędu. Dopiero słaby odczyt Indeksu Michigan zmienił perspektywę postrzegania gospodarki przez inwestorów, ponownie siejąc obawy o utrzymanie wzrostu gospodarczego w II półroczu 2010 roku. Wskaźnik ten spadł do najniższego poziomu od sierpnia 2009, co spowodowało również zmianę kierunku trendu na spadkowy (trend określany na podstawie średniej z 6 ostatnich miesięcy). Jest to negatywny sygnał, który świadczy o pogorszeniu nastrojów panujących wśród amerykańskich konsumentów. Słaby odczyt prawdopodobnie wpłynie negatywnie na przyszły poziom wydatków konsumentów, a konsumpcja stanowi aż ponad 2/3 zagregowanego popytu w USA. Stąd też nie dziwi reakcja inwestorów na opublikowane dane.

Zobacz także: Rynek finansowy

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

IESE Business School

Informacje o IESE

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »