| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Wiadomości > Euro nabiera siły

Euro nabiera siły

Coraz ciekawiej robi się na światowym rynku walutowym. Rozpoczęta w grudniu ubiegłego roku tendencja umacniania się dolara wyraźnie wyhamowuje, a w ostatnich dniach można dostrzec symptomy możliwego jej zakończenia.

Wszystko wskazuje na to, że słabość wspólnej waluty wynikała w dużym stopniu z obaw, związanych z kłopotami Grecji oraz kilku innych państw Unii, charakteryzujących się wysokimi deficytami budżetowymi i zadłużeniem.

Już jednak w najbardziej nerwowej fazie greckiej „wojny o przetrwanie”, wspólna waluta nie traciła zbyt mocno na wartości, choć emocji na rynku nie brakowało. Gdy okazało się, że przynajmniej na razie, sprawa „przycichła” euro zaczęło nabierać siły.

Podejmowane w ostatnich tygodniach trzykrotnie próby sprowadzenia kursu euro w okolice 1,34 dolara kończyły się zdecydowanym kontratakiem. W poniedziałek euro zbliżyło się do poziomu 1,37 dolara, a w piątek zdecydowanie go przebiło, dochodząc do 1,377 dolara.

Najnowszy raport agencji Standard&Poor’s głosi, że dolar wciąż jest najważniejszą walutą świata, jednak rosnący poziom zadłużenia Stanów Zjednoczonych oraz zależność od finansowania zagranicznego jest dla niej coraz większym zagrożeniem. Jeśli nie pojawi się wiarygodny plan ograniczenia wydatków budżetowych i redukcji długu, może pojawić się presja na obniżenie ratingu USA.

Mogą się pojawić problemy, jeśli najwięksi wierzyciele Stanów Zjednoczonych dojdą do wniosku, że powinni zmniejszyć ekspozycję na dolara. Według szacunków agencji udział amerykańskich papierów dłużnych, będących w rękach inwestorów zagranicznych zwiększył się z 30 proc. w 2001 roku. do 46 proc. obecnie.

Z tego 23 proc. całkowitego zadłużenia przypadka na Chiny a 21 proc. na Japonię. Obu tym krajom zależy na tym, by ich waluty nie były zbyt mocne, więc ostrożna wyprzedaż dolara byłaby im na rękę. Zdaniem profesora Martina Feldsteina z Harwardu, inwestorów powinna bardziej niepokoić perspektywa dolara niż euro, a wyprzedaż wspólnej waluty uznał za irracjonalną.

Sądzi on, że kłopoty Grecji czy innych państw europejskich są niewielkie, w porównaniu z zagrożeniami stojącymi przed Stanami Zjednoczonymi, w związku z deficytem i długiem publicznym.

W tym tygodniu swą siłę zdecydowanie pokazała nasza waluta. W czwartek kursy dolara, euro i franka ustanowiły nowe minima w horyzoncie kilkunastu miesięcy. Zaczynają się więc w przyspieszonym tempie realizować prognozy licznych banków i analityków, zakładające zdecydowane umocnienie się złotego. Powodem tej tendencji jest zarówno bardzo dobra kondycja naszej gospodarki, co potwierdziły dane o sięgającym 3,1 proc. wzroście PKB w czwartym kwartale ubiegłego roku, jak i zbliżająca się perspektywa zacieśniania polityki pieniężnej.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Łukasz Opaliński

Adwokat specjalizujący się m.in. w prawie rolnym

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »