| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Wiadomości > Euro nabiera siły

Euro nabiera siły

Coraz ciekawiej robi się na światowym rynku walutowym. Rozpoczęta w grudniu ubiegłego roku tendencja umacniania się dolara wyraźnie wyhamowuje, a w ostatnich dniach można dostrzec symptomy możliwego jej zakończenia.

Skala wzrostu wartości naszej waluty zaczyna coraz bardziej niepokoić i eksporterów i przedstawicieli instytucji odpowiedzialnych za kształtowanie polityki pieniężnej. Na zagrożenia dla tempa wzrostu gospodarczego, wynikające z nadmiernego umocnienia się złotego, wskazywali w tym tygodniu członkowie Rady Polityki Pieniężnej i przedstawiciele Narodowego Banku Polskiego.

Piotr Wiesiołek, wiceprezes NBP stwierdził w czwartek, że bank centralny jest gotowy do interwencji na rynku walutowym, gdyby zaszła taka konieczność. Jednocześnie pojawiła się informacja, że NBP w ostatnim czasie pozbywał się niewielkiej ilości dolarów i funtów brytyjskich, w ramach operacji związanych z rezerwami walutowymi. Sławomir Skrzypek, prezes NBP stwierdził wprost, że obecna sytuacja „odbiega od fundamentów”.

Umacniający się nadmiernie kurs naszej waluty może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do opóźnienia podjęcia decyzji o podwyższeniu stóp procentowych. Gremium to, działające od początku roku w nowym składzie, nie będzie miało łatwego zadania. Z jednej strony wciąż utrzymująca się na wysokim poziomie inflacja, z drugiej, spore tempo wzrostu gospodarczego, z trzeciej mocny złoty.

Trzeba będzie nieźle manewrować tymi stopami, by nie popełnić gafy. Andrzej Bratkowski z RPP stwierdził nawet, że w tym roku do żadnej podwyżki stóp nie dojdzie. Zagrożenie dostrzega też Andrzej Rzońca. Obaj byli uważani za zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej.

Do coraz mocniej działających czynników lokalnych, dokładał się w tym tygodniu do sytuacji na naszym rynku wpływ sytuacji na rynkach światowych. Ta mieszanka spowodowała dość wyraźne wahania kursów walut. Rozpoczęta 1 marca tendencja umacniania się złotego miała swą kulminację w miniony poniedziałek.

W tym czasie dolar staniał z 2,925 do 2,82 zł, czyli o prawie 10 groszy. We wtorek mieliśmy do czynienia z silnym odreagowaniem i przeceną złotego o ponad 5 gorszy. W piątek około południa dolara znów można było kupić na rynku międzybankowym za około 2,82 zł.

Od pierwszego dnia marca do minionej środy kurs euro obniżył się z 3,947 do 3,855 zł, a więc o ponad 9 groszy, czyli o 2,3 proc. Końcówka tygodnia przyniosła osłabienie naszej waluty do 3,89 zł. W środę kurs franka dotarł do poziomu najniższego od 14 miesięcy i wynosił 2,637 zł.

W piątek około południa „szwajcar” zdrożał jednak do 2,667 zł. Od lutego ubiegłego roku do piątku euro staniało z 4,924 do 3,89 zł, czyi o ponad 1 zł,
a więc o 21 proc. Wciąż jest jednak droższe o 21 proc. niż w lipcu-sierpniu 2008 roku.

Polecamy: Rynek walutowy Wieszjak.pl

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Aleksandra Fiszer

Starszy Specjalista ds. Projektów HR

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »