| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes i finanse > Chat i talk w użyciu biznesowym

Chat i talk w użyciu biznesowym

Oprócz elektronicznych listów, transmisji dźwięku czy obrazu, w komputerach istnieje usługa, której odpowiednik trudno znaleźć wśród tradycyjnych form komunikowania. „Rozmowa”, „chat”, „talk” to coś pomiędzy bezpośrednim kontaktem głosowym a formą pisemną.

 

Pierwotnie pomysł polegał na bezpośrednim pisaniu komunikatu za pomocą klawiatury na ekranie interlokutora. Środowiska akademickie, w których istniały pierwsze sieci komputerowe, skupiały wiele osób spędzających dużo czasu przed ekranem komputera. Wysłanie maila do współpracownika, który uczestniczył w tym samym projekcie programistycznym, było zbyt powolne, zaś rozmowa telefoniczna zbyt niewygodna (zmuszała do opisywania tego, co się działo na ekranie). Stąd w systemach unixowych pojawiło się polecenie talk, pozwalające na bezpośrednią ekranową wymianę zdań użytkowników zalogowanych do danej maszyny. Pomysł trafił, kolejne programy umożliwiały podłączenie się do takiej rozmowy większej liczby osób, stopniowo pojawił się specyficzny folklor społeczności IRC (Internet Relay Chat), w której istnieją różne społeczności, kanały tematyczne do wieloosobowych rozmów, wojny na słowa etc etc.

 

Ponownie chat, czyli bezpośrednia tekstowa wymiana zdań na ekranach komputerów (tym razem tzw. pecetów) został odkryty na przełomie 1996-1997 roku przez maleńką firmę Mirabilis. Popularność aplikacji o zabawnej nazwie ICQ (I Seek You - szukam cię) przerosła wszelkie oczekiwania. Obecnie każdy wielki koncern produkujący oprogramowanie lub oferujący usługi telekomunikacyjne oferuje swój własny program tego typu - tzw. komunikator. Jak ważnym produktem jest dziś komunikator łączący ze sobą całe armie internautów, można sprawdzić szukając informacji o rozwoju takich programów jak AOL Instant Messenger (AIM), MSN firmy Microsoft, czy nawet naszych krajowych Gadu-Gadu czy Tlen. Kwota 8,5 miliarda dolarów, którą gdy piszę te słowa firma Microsoft wydała na zakup komunikatora Skype (będącego rozwinięciem idei komunikatora tekstowego) jest trudna do wyobrażenia przez zwykłego zjadacza chleba.

W Polsce pierwszym, a przez to najpopularniejszym komunikatorem stał się program Gadu-Gadu. Widniejący na wizytówce lub stronie „kontakt” numer GG jest tak samo dziś rozpoznawalny i jednoznaczny jak numer telefonu czy adres mailowy. Zgromadzona wokół programu grupa użytkowników jest zastanawiająco wierna temu produktowi, pomimo że od wielu lat jego producent robi dużo, aby zrazić sobie odbiorców (przeładowanie programu reklamami i niepotrzebnymi funkcjami, niestabilność, zrywanie połączenia). Z powodu tej trochę dziwnej dominacji jednego programu nasz kraj jest nieco nietypowym rynkiem dla aplikacji instant messaging - de facto, według mnie najlepsze czasy dla komunikatorów tekstowych w użyciu biznesowym są dopiero przed nami.

Pomimo dołączania do tych programów najróżniejszych dodatków umożliwiających rozmowę głosową, transmisję wideo, słuchanie radia, przeglądanie wiadomości - podstawowa ich funkcja (przesyłanie tekstu wprost na ekran) sama w sobie jest moim zdaniem genialnym rozszerzeniem typowego pakietu programów biurowych. W środowisku biurowym, w połączonym siecią kolektywie pracowników, klasyczny komunikator spełnia mnóstwo ważnych zadań. Gdy w firmie przyjęty jest zwyczaj uruchamiania programu razem z komputerem - jeden rzut oka na listę kontaktów pozwala na stwierdzenie czy szukana osoba jest dziś w pracy, czy może jeszcze nie dotarła do biurka i komputera.

Sama obecność to jednak mało. Zwykle po rodzaju ikonki czy jej kolorze przy danym użytkowniku możemy poznać, czy siedzi przy komputerze, czy może chwilowo się oddalił albo jest niesłychanie zajęty. Te tzw. statusy są zwykle domyślnie w programie zdefiniowane (np. „zaraz wracam” po 15 minutach bez dotknięcia klawiatury czy myszy lub „zajęty” gdy uruchomiona jest całoekranowa prezentacja), ale można również je ustawić według własnego schematu - jednak gdy trochę znamy zwyczaje osoby po drugiej stronie, łatwe jest określenie, czy w danej chwili można z nią porozmawiać.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Tax-Net Jacek Adamczak

Kancelaria Podatkowa - Biuro Rachunkowe

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »