| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes i finanse > Zatory płatnicze i bankructwa

Zatory płatnicze i bankructwa

Zatory płatnicze oraz zaległe i stracone zobowiązania często są początkiem końca firm, szczególnie w czasie globalnego kryzysu.

Bankrutowali mali i najwięksi

Obecne perturbacje na rynku są specyficzne właśnie dlatego, że po raz pierwszy na taką skalę, oprócz małych i średnich przedsiębiorstw, upadają także duże, publiczne spółki. Znana marka obecnie nie chroni przed kłopotami finansowymi, duże firmy nie radzą sobie lepiej niż małe. Ponad 100% więcej, w porównaniu do 2008 r. upadło spółek akcyjnych (z 30 do ponad 60). Były to zazwyczaj przedsiębiorstwa o znacznej skali działalności. Kłopoty nie omijały także spółek giełdowych (przeszło trzykrotny wzrost upadłości). Liczbowo wciąż największą grupą pod względem formy prawnej prowadzonej działalności wśród upadłych przedsiębiorstw były spółki. z ograniczoną odpowiedzialnością

Zagrożone branże

Analitykom EH trudno jest wskazać najbardziej zagrożone branże produkcyjne i dystrybucyjne. Łatwiej jest wymienić branże, które problemów nie powinny mieć; autorzy raportu wskazują tradycyjnie energetykę i farmację - tę ostatnią tylko w odniesieniu do dużych producentów, bo apteki będą znikać z rynku.

Wyroby metalowe - odlewnie, producenci wyrobów gotowych i hurt. To właśnie w hurcie stalą był to rok weryfikujący biznesplany bardzo wielu firm - niektórych zdecydowanie nieprzygotowanych do kłopotów rynkowych po kilku ubiegłych bardzo dobrych latach.

Części samochodowe - przetrwają tylko najsilniejsi. Nie ma raczej nadziei na to, aby w 2010 r. sytuacja dostawców części oraz ich klientów, producentów samochodów, miała się poprawić. Co prawda produkcja polskich zakładów, m.in. Fiata czy Opla, utrzymuje się na wysokim poziomie, a także z zagranicy napływają zamówienia, ale... Jednocześnie produkcja samochodów w Europie w br. zapewne spadnie, a ponadto w bardzo trudnej sytuacji jest wiele zagranicznych macierzystych spółek, co nie wróży dobrze ich polskim oddziałom.

Budownictwo - ograniczony ratunek ze strony inwestycji publicznych, główne dla grupy firm dużych. Niestety kłopoty dotykają bardzo wiele firm średnich i mniejszych, ogólnobudowlanych, a także wyspecjalizowanych (m.in. instalacyjnych etc.). Pogorszenie koniunktury w sektorze budowlanym sprawiło, że nowe zamówienia przyjmowane są po niższych cenach. W rezultacie obroty producentów materiałów budowlanych spadły o przeszło 20%, a liczba wniosków o upadłość gwałtownie wzrosła. W hurcie budowlanym nastąpiło dalsze nieznaczne pogorszenie kondycji płatniczej: w styczniu br. średnie opóźnienie płatności za materiały budowlane wynosiło 46 dni po terminie (o tydzień dłużej niż rok wcześniej), na bieżąco regulowane było 49,5% wartości zobowiązań (wobec ok. 57% w I 2009). Płatności za płace ogólnobudowlane regulowane były ze średnio ok. 32-dniowym opóźnieniem, a na bieżąco spłacone zostało średnio 68% wartości należności.

y Wśród innych branż widocznych w statystykach upadłości warto wymienić także m.in. producentów tekstyliów i odzieży, dystrybutorów sprzętu RTV i AGD, spółdzielnie mleczarskie, producentów mebli, stolarki okiennej. Na potwierdzenie tego, że spowolnienie dotyka bardzo wiele branż, zacytować można bieżący raport GUS o koniunkturze z lutego: „Trudności w ściąganiu należności odczuwają prowadzący działalność w zakresie poligrafii i reprodukcji zapisanych nośników informacji, a także producenci wyrobów farmaceutycznych, papieru i wyrobów z papieru, pojazdów samochodowych, przyczep i naczep oraz wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych”.

Z analiz Euler Hermes wynika, że w bieżącym roku liczba upadłości nie spadnie, będzie raczej rosła, dlatego można się spodziewać, że osiągnie nawet 1500. Za taką opinią przemawiają też doświadczenia z okresu poprzednich zawirowań rynkowych, m.in. z 2001 r. Mimo wzrostu na rynku (na razie raczej oczekiwań), zamówień etc. wiele firm nie udaje się wyjść ze spirali zaległości z poprzednich miesięcy i jeszcze przez 2-3 lata liczba upadłości będzie rosła. Duży wpływ na to będzie miała także sytuacja ich zagranicznych zleceniodawców lub spółek powiązanych, macierzystych. Według prognoz upadłości na większości rynków utrzymywać się będą na wysokim poziomie lub rosnąć (w 2010 r. globalny wskaźnik upadłości powinien wg Euler Hermes wzrosnąć o 2%).

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Respondenci zapytani, jak radzą sobie z nierzetelnymi kontrahentami, niezmiennie najczęściej wskazują na listowne wezwania. W ostatnich trzech miesiącach taką metodą posłużyło się 97% badanych. W ciągu ostatnich czterech miesięcy odnotowano wzrost zainteresowania monitowaniem klientów drogą telefoniczną lub kontaktu bezpośredniego - praktykuje to, średnio rzecz biorąc, 9 na 10 podmiotów, przy czym najczęściej robią to przedsiębiorcy. Ponad połowa respondentów korzysta z usług komornika (64%) lub wymawia umowy (58%). Te metody praktykuje przede wszystkim sektor finansowy. O 5 pp. spadło zainteresowanie usługami firm windykacyjnych, skorzystało ostatnio tylko 30% podmiotów.

Nie zmieniła się struktura przeterminowanych wierzytelności klientów indywidualnych w porównaniu z poprzednim pomiarem; jest jednak korzystniejsza niż w połowie 2009 roku. W przypadku co czwartej firmy poziom przeterminowanych należności nie przekracza 2%. W 37% firm stanowią one 3-10% wszystkich. W co piątej - przekraczają ten poziom. W przypadku klientów korporacyjnych blisko co piąta firma radzi sobie z zaległościami przekraczającymi 10%. 28% respondentów deklaruje, że przeterminowane płatności wśród kontrahentów biznesowych wynoszą 5-10% wszystkich (spadek o 5 pkt w porównaniu z wrześniem 2009). W blisko połowie firm przeterminowane należności nie przekraczają 5%.

Oprac.: jn

na podstawie: raportu BIG Barometr Bezpieczeństwa Gospodarczego, styczeń 2010 r. i raportu Grupy Euler Hermes Upadłości firm w Polsce w 2009 roku, marzec 2010 r.

*Badanie przeprowadzone zostało wśród pracowników firm trzech segmentów rynku. Zrealizowano 200 efektywnych wywiadów w grupach: dostawców usług finansowych (którzy stanowili 35% próby), dostawców usług masowych (35%) oraz w grupie przedsiębiorców (30%). Badanie przeprowadzono między 8 a 20 stycznia. Posłużono się metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo CATI. Respondentami były osoby odpowiedzialne za finanse firm.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Polskie Centrum Kadrowo – Płacowe

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »