| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes i finanse > Kredyt kupiecki a windykacja

Kredyt kupiecki a windykacja

Rozmowa z ekspertem KATARZYNĄ WALESIEK, głównym specjalistą ds. windykacji w Euler Hermes

Jakie są możliwości negocjacji z firmą windykacyjną? Czy można rozłożyć dług na raty?

- Tak, i jest to bardzo często stosowana praktyka. Firmy windykacyjne wiedzą bowiem z doświadczenia, że najlepszą z reguły gwarancją spłaty zobowiązania jest dalsze funkcjonowanie dłużnika, a nie doprowadzenie do jego upadłości. Jest to też z reguły nie tylko najpewniejsza, ale i najszybsza droga odzyskania należności (postępowanie sądowe służące zaspokojeniu wierzycieli trwa w Polsce średnio trzy lata). Gotowość dłużnika do możliwości zabezpieczenia długu, np. hipoteką czy w innej formie, zwiększa gotowość zleceniodawcy/windykatora do przystania na formę ratalną, zapewnia także z reguły bardziej elastyczne i łagodniejsze warunki.

Co więcej, poważne firmy windykacyjne starają się łączyć w swoim postępowaniu jak najwyższą skuteczność, przy jak najmniejszej dolegliwości dla dłużnika. Wiadomo bowiem, że problemy z płynnością są dosyć powszechną, a nie nadzwyczajną okolicznością w działalności wielu przedsiębiorstw. W interesie firmy zlecającej windykację jest nie tylko odzyskanie należności, ale także utrzymanie odbiorcy, nierzadko jeszcze bardziej związanego z dostawcą, poprzez pozwolenie mu na wyjście z sytuacji bez zgłaszania wniosku o jego upadłość. Wiele firm, od których odzyskiwaliśmy należności, powraca do nas później także jako zleceniodawcy, przekonali się bowiem o skuteczności tak prowadzonej windykacji polubownej.

Jakie konsekwencje grożą za ignorowanie wezwań do zapłaty?

- Ignorowanie wezwań do zapłaty może się skończyć skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego. Po uzyskaniu przez wierzyciela korzystnego, prawomocnego orzeczenia sądowego jest ono egzekwowane m.in. w formie zajęcia rachunków bankowych dłużnika.

Oprócz tych standardowych, ogólnie spotykanych konsekwencji są także bardziej, a przede wszystkim szybciej spotykające dłużnika konsekwencje braku współpracy.

Co nam grozi jeszcze przed wszczęciem postępowania sądowego? Przede wszystkim wcześniej wspomniane konsekwencje utraty reputacji, a raczej zyskanie tej negatywnej poprzez:

• wpisanie na listy dłużników prowadzone przez Biura Informacji Gospodarczej, jak np. KRD;

• znalezienie się w bazie firmy windykacyjnej lub ubezpieczającej transakcje jako dłużnik. O ile w przypadku wymienionego rejestru dłużników dostawcy mogą - lub nie - sprawdzić taką informację, a następnie wyciągnąć z niej wnioski, o tyle w tym przypadku konsekwencje są natychmiastowe i dosyć dolegliwe. W Polsce większość dużych i średniej wielkości producentów, dostawców i dystrybutorów ubezpiecza transakcje, a ta forma zabezpieczenia należności szybko dociera także do firm z segmentu MSP. Konsekwencją tego jest to, że automatycznie obcinane są dłużnikowi limity kredytowe u dostawców, a dotychczasowe należności są automatycznie postawione w stan wymagalności i podejmowana jest windykacja;

• trafienie do Biura Informacji Kredytowej - jeśli wezwania te są ze strony instytucji finansującej dłużnika. Ma on wtedy problem z uzyskaniem jakiegokolwiek, nawet bieżącego, finansowania, nierzadko jeszcze przez długi czas.

Jak widać, zlekceważenie jednego wierzyciela prowadzi do pojawienia się wielu kolejnych. Z drugiej strony, w obecnych czasach - niezależnie od wspomnianych powodów czy właśnie częściowo w ich efekcie - dłużnicy zalegają z płatnością jednocześnie wielu wierzycielom. W tej sytuacji warto próbować zawrzeć z nimi postępowanie układowe, dające szanse na wyjście firmy z tej sytuacji.

oprac. S.B.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

JSLegal Jankowki & Stroiński

Adwokacka Spółka Partnerska

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »