| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes i finanse > Elektroniczne płatności przyciągają klientów

Elektroniczne płatności przyciągają klientów

Sklepy internetowe i serwisy pośredniczące w usługach często zastanawiają się, jak przyciągnąć kolejnych klientów. Jest na to rada - wprowadzenie elektronicznych systemów płatniczych. Pozwoli to zwiększyć obroty o kilkanaście procent.


Marek Janczy, prezes spółki Pocztakwiatowa.pl, zajmującej się sprzedażą kwiatów przez internet, wdrożył system płatności internetowych PayPal niecały rok temu.

- Dzięki płatnościom internetowym zauważyliśmy znaczny wzrost zamówień z państw anglojęzycznych, głównie USA i Wielkiej Brytanii. System przekonał tamtejszych klientów do złożenia u nas zamówienia, bo go znają, w przeciwieństwie do tych, oferowanych w Polsce - mówi Marek Janczy.

Choć Pocztakwiatowa.pl to dziś weteran internetowego biznesu (oprócz PayPala można płacić przelewem i kartą kredytową), Marek Janczy poleca zastosowanie systemów płatności elektronicznych tym, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki na rynku e-commerce.

Jego zdaniem każdy system płatności dodaje nowych klientów.

Systemów płatności jest na polskim rynku kilka. Ponieważ Polacy niechętnie płacą za pomocą kart kredytowych - podobnie jak w Niemczech, a niemal odwrotnie jak w USA - trzeba zadbać o to, aby mogli płacić za transakcje internetowymi przelewami.

- Najlepiej zdecydować się na któregoś z operatorów płatności. Mają oni podpisane umowy z bankami i zajmują się dostarczaniem i wdrożeniem odpowiedniego systemu - dodaje Marek Janczy.

Wśród firm oferujących takie usługi są m.in. eCard, Pol- Card, Przelewy24.pl lub Płatności.pl. Wszystkie zapewniają dostęp do płatności istniejących na polskim rynku banków oraz odpowiadają za bezpieczeństwo płatności.

W notowanym na giełdzie eCard zainstalowanie i wdrożenie odpowiedniego oprogramowania kosztuje około 1 tys. zł, a 190 zł to miesięczny abonament. Dodatkowo trzeba też zapłacić prowizję, która wynosi około 3 proc. wartości transakcji. Jej wysokość można negocjować. Podobny poziom cen oferuje PolCard. Z kolei w Płatności.pl i Przelewy24.pl, gdzie nie płaci się za instalację, prowizja, jaką zapłaci sklep, wynosi około 1,9 do 2,9 proc. i około 0,30 zł za każdą transakcję.

Coraz więcej sklepów decyduje się dodatkowo na wprowadzenie systemu płatności PayPal lub Money bookers. W tym pierwszym od każdej transakcji właściciel sklepu zapłaci prowizję od 1,9 do 3,4 proc. plus - każdorazowo 1,35 zł od transakcji. W Moneybookers prowizja wyjściowa to 2,4 proc. (można wywalczyć niższą) oraz dodatkowo 0,29 gr od transakcji.

Zaletą PayPala i Moneybookersa jest międzynarodowy zasięg tych systemów, dzięki czemu łatwiej będzie pozyskać klientów zza granicy.

- Klient z USA czy Niemiec, chcąc zrobić zakupy w polskim sklepie, nie zna naszych systemów płatniczych i nie zaufa im, choćby nie wiem jak dobrze były zabezpieczone. Ale jeśli zobaczy np. PayPala, chętnie zrobi zakupy - uważa Przemysław Pluta, menedżer w polskim PayPalu.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Anna Mosiej

Aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »