Źródło: IPO.pl
Wielu przedsiębiorców wychodzi z założenia, że ciężko pracować należy tylko i wyłącznie na siebie. Firmy szukają przeróżnych sposobów na wyciągniecie marki z kryzysu, zwiększenie sprzedaży, kosztowne zabiegi marketingowe. A gdyby tak połączyć siły?
Co-branding często jest mylony ze sponsoringiem czy udzielaniem licencji. Jest to bardzo niesłuszne twierdzenie, gdyż co-branding jest biznesową wymianą usług. Oczywiście nie tylko. Firmy tworzące nowe, wspólne marki lub łączące swoje działania dzielą po równo koszty takich zabiegów. Dla firm obawiających się tego typu działań, warto przypomnieć jakie korzyści oferuje co-branding.
Specjaliści zwracają uwagę jak wiele pożytku może przynieść firmom
nawiązywanie takiej współpracy. Powodów może być wiele. Począwszy
od ułatwionego wejścia na nowy rynek (marki przyciągają do siebie
nowych klientów), poprzez odświeżenie marki, przedstawienie
pozytywnego wizerunku, poprawienie reputacji, na stworzeniu
zupełnie nowej wartości kończąc.
Obserwując dotychczasowe poczynania firm łączących swoje siły,
można wyciągnąć kilka wniosków, które na pewno będą wskazówkami dla
pragnących współpracy. Wprawdzie nikomu nie należy życzyć porażek,
ale z klęski innych można również wyciągnąć naukę.
Pierwsza i najważniejsza zasada w nawiązywaniu współpracy to
przejrzystość i porozumienie obydwu stron. Druga, to dobry i
przemyślany pomysł. Wydaje się, że opierając się na tych dwóch
głównych zasadach, można budować efektywną współpracę. Bo tylko
dopracowanie szczegółowego planu, wraz z przygotowaniem się na
ewentualne sytuacje kryzysowe może zagwarantować sukces w każdym
przedsięwzięciu biznesowym.
W zakresie co-brandingu można wyróżnić kilka rodzajów współpracy.
Pierwszym z nich jest reach-awareness co-branding. Ten rodzaj
współdziałania ma na celu podniesienie świadomości jednej marki, w
docelowej grupie odbiorców drugiej. Kolejny to value endorsement
co-branding, w którym to nowe przedsięwzięcie ma na celu poprawę
wizerunkową obydwu marek. O complementacy competence co-branding
mówimy w sytuacji, gdy obie strony współdziałają w celu stworzenia
zupełnie nowej marki, czy wartości. Powstający nowy produkt czy
usługa, nie był wcześniej dostępny w ofercie obu stron. Jeszcze
innym rodzajem połączenia marek jest ingredient co-branding. Polega
on na wzmocnieniu jednej marki, poprzez pokazanie doskonałej marki
jakiegoś składnika tego produktu. W zależności od charakteru firm
oraz wspólnych oczekiwań, ten rodzaj partnerstwa może przybrać
odpowiednie formy.
Drobni przedsiębiorcy często obawiają się nawiązywania takiej
współpracy lub nie widzą możliwości dla swojej firmy. Jednak w
otoczeniu istnieje wiele możliwości, należy tylko je dostrzec. Na
świecie powstało wiele co-brandingowych marek, które zanim się
pojawiły, teoretycznie nikt nie gwarantował by im sukcesu.
Przykładów można by tu podać wiele. Współpraca Disney`a i
McDonald`a, w której to w ofercie menu pojawiają się zabawki dla
dzieci wzorowane na postaciach z kreskówek. Współpraca firm
Heineken oraz Krups również okazała się strzałem w dziesiątkę.
Połączenie browaru oraz domowego dystrybutora piwa było doskonałym pomysłem. Obie marki doskonale współdziałają, rozpoznawalność i prestiż zdecydowanie działają na korzyść obu firm. Chociaż można powiedzieć, że to połączenie dość oczywiste. Najbardziej spektakularne wydają się być pomysły łączące marki na pozór zupełnie ze sobą nie związane. Przykładem może być współpraca LG (producenta telefonów i RTV) oraz Prady (potęgi na rynku odzieżowym). Wspólne stworzenie designu okazało się również niebywałym sukcesem. Takie przenikanie się zupełnie różnych branż, w wielu przypadkach się sprawdza, co więcej okazuje się triumfem.
Na naszym rodzimym rynku niestety można obserwować pewną
nieśmiałość przedsiębiorców w tym zakresie. Oczywiście można podać
tu kilka przykładów jak np. współpraca Danone i E.Wedel, której
owocem jest deser Duett. Łączenie produktów takich jak płatki
śniadaniowe Nestle Fitness wraz z kosmetykami Nivea. Wszystkie
wyżej wspomniane połączenia okazywały się sukcesem. Ale nie można
nie zapominać że tego typu współpraca , jeżeli jest nieprzemyślana
może również zakończyć się totalną porażką. Chyba takim
sztandarowym przykładem jest co-branding PKO i Inteligo. W tym
przypadku połączenie tradycji z nowoczesnością okazało się
absolutnie niekorzystne. Tutaj wsparcie PKO jako banku z
tradycjami i bardzo silnej marki, raczej zamiast pomagać, trochę
zaszkodziło Inteligo, które starało się wykreować wizerunek banku
nowoczesnego i dla młodych, przedsiębiorczych.
Przedsiębiorcy obserwując jak wielkie marki łączą się ze sobą,
tworzą nowe przedsięwzięcia, mogą odnosić wrażenie, że takie
zabiegi mają rację bytu jedynie wobec znanych i o ugruntowanej
pozycji firm. Otóż co-branding jest również dobrym pomysłem dla
mniejszych firm. Szukanie partnerów, wspólne wspieranie się
nawzajem jest doskonałym pomysłem na wypromowanie się i wejście na
nowe rynki. Oczywiście warunkiem odniesienia sukcesu jest
przestrzeganie kilku podstawowych zasad. Przede wszystkim należy
dokładnie przeanalizować pomysł na biznes. To już jest połowa
sukcesu. Następnie należy znaleźć odpowiedniego partnera. Dokładnie
przemyśleć jakie są korzyści dla obu stron. Tutaj należy się w
szczególności skupić nad równym podziałem korzyści i obowiązków.
Jest to związek partnerski, w którym żadna ze stron nie może być
poszkodowana. W takiej sytuacji na pewno akcja zakończyłaby się
porażką. Do nowego przedsięwzięcia należy się przygotować jak
najdokładniej, z przemyślaną analizą wszystkich aspektów. Począwszy
od charakterystyki wizerunkowej swojej oraz partnera, poprzez
negocjację równych korzyści dla obu stron, na warunkach finansowych
kończąc.
Co-branding powinno się traktować przede wszystkim jako możliwość
rozwoju dla firmy. Jest to idealna metoda na odświeżenie wizerunku,
nawiązanie nowych kontaktów biznesowych, pozyskanie nowych
partnerów, zdobycie nowych rynków. Do podjęcia tego wyzwania należy
się przygotować tak samo skrupulatnie, jak do każdego innego
przedsięwzięcia biznesowego. Wtedy pozostaje jedynie czerpać
korzyści.
Dagmara Kałdunek
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Uwaga, twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Oferta dla przedsiębiorców:
Najczęściej czytane: 24 h | tydzień | do dziś
Inne w dziale
Poradniki















