Orange w reklamach informuje, że 33 gr netto (bez VAT) za minutę rozmowy to najniższa cena na rynku. Tymczasem w zaprezentowanej wczoraj ofercie Play efektywna cena minuty połączenia może spaść do 28 gr netto w abonamencie za 61 zł lub nawet do 20 gr w abonamencie za 366 zł. Pieniądze z abonamentu i bonusa może wykorzystać na rozmowy, SMS, MMS i transmisję danych.
Konstrukcja oferty biznesowej Play jest zbliżona do oferty
indywidualnej. Podstawowa cena minuty to 49 gr (40 gr bez VAT).
Abonent co miesiąc dostaje pakiet złotówek, który
powiększa jego konto. W przypadku najtańszego abonamentu jest to
85,4 zł, a w najdroższym 732 zł. Ponadto klient może za 10,98 zł
wykupić pakiet minut do wykorzystania w sieci Play. W najtańszym
abonamencie jest 100 minut, w najdroższym 500 minut.
Oferta Play przeznaczona jest dla najmniejszych firm, czyli takich,
które mają do 25 telefonów komórkowych. Dla
większych firm ofertę ma przygotować, we współpracy z P4,
operatorem sieci Play - firma Netia.
Chris Bannister, szef P4, powiedział w rozmowie z GP, że dla
powodzenia oferty biznesowej szczególnie ważne jest
usprawnienie procedury przenoszenia numeru z jednej sieci do
drugiej (tzw. MNP).
- Dziś z MNP jest zdecydowanie lepiej i taniej niż w marcu, gdy
startowaliśmy, ale nadal proces ten trwa za długo i jest zbyt
skomplikowany - mówi Chris Bannister i jako przykład podaje
Irlandię, gdzie czas zmiany operatora liczony jest w godzinach.
W Polsce 30 dni, a w przypadku numeru z usługi przedpłaconej siedem
dni. Przerwa w świadczeniu usług może trwać do 24 godzin. Trwają
prace nad skróceniem tego terminu do siedmiu dni. Przerwa w
świadczeniu usług miałaby się skrócić do dwóch godzin
dla abonentów i 12 godzin dla usług przedpłaconych.
- Gdyby system przenoszenia numeru był prostszy, z pewnością
mielibyśmy dziś więcej klientów. Ok. 40 proc.
klientów, którzy chcieli przenieść do nas numer,
zrezygnowało - mówi Bannister i dodaje, że Play ma teraz 500
tys. aktywnych kart SIM, w tym ok. 15 tys. klientów,
którzy przenieśli numer.






