Źródło: Poradnik Gazety Prawnej Nr 010/2007 z dnia 2007-03-13
- Nie może istnieć jednoosobowa spółka komandytowa.
- Postanowienie wspólników zwalniające komandytariusza z obowiązku wniesienia wkładu jest nieważne.
Jeżeli wkładem komandytariusza jest w całości lub w części
świadczenie niepieniężne, umowa określa przedmiot tego świadczenia
(aport), jego wartość, jak również osobę wspólnika.
Zobowiązanie do wykonania pracy lub świadczenia usług na rzecz
spółki oraz wynagrodzenie za usługi świadczone przy
powstaniu spółki nie mogą stanowić wkładu komandytariusza,
chyba że wartość jego innych wkładów nie jest niższa od sumy
komandytowej. Jeżeli komplementariuszem jest spółka z o.o.
lub akcyjna, zaś komandytariuszem jest wspólnik tej
spółki, wkładu komandytariusza nie mogą stanowić jego
udziały w tej spółce z o.o. lub akcje tej spółki
akcyjnej. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, wkład komandytariusza
może być wniesiony w wartości niższej niż suma komandytowa.
Powstanie spółki
Spółka powstaje z chwilą wpisu do rejestru. Trzeba
podkreślić, że osoby, które działały w jej imieniu po jej
zawiązaniu, a przed wpisem do rejestru, odpowiadają solidarnie.
Analogicznie jest zresztą także w spółce
komandytowo-akcyjnej. Oznacza to, że można dochodzić całej zapłaty
od którejkolwiek z tych osób, a wybór
zobowiązanego zależy tylko i wyłącznie od wierzyciela. Naturalnie
wybierze on osobę, która daje najlepszą gwarancję spłaty
zadłużenia. Zgłoszenia do KRS dokonujemy na formularzu KRS-W1,
uiszczając jednocześnie 1000 zł opłaty. Powinno ono zawierać:
firmę, siedzibę i adres spółki, przedmiot działalności,
nazwiska i imiona albo firmy (nazwy) wspólników, a
także okoliczności dotyczące ograniczenia zdolności
wspólnika do czynności prawnych (jeżeli istnieją), nazwiska
i imiona osób uprawnionych do reprezentowania spółki
i sposób reprezentacji, w przypadku gdy komplementariusze
powierzyli tylko niektórym spośród siebie prowadzenie
spraw spółki - zaznaczenie tej okoliczności, wreszcie sumę
komandytową. Wszelkie zmiany danych powinny zostać zgłoszone sądowi
rejestrowemu.
Dalej przepisy statuują bardzo ważną zasadę, zgodnie z którą
komandytariusz odpowiada za zobowiązania spółki wobec jej
wierzycieli tylko do wysokości sumy komandytowej. Jest on jednak
wolny od odpowiedzialności w granicach wartości wkładu wniesionego
do spółki. Tak naprawdę jego odpowiedzialność jest
zatem bardzo niewielka i podlega podwójnemu ograniczeniu.
Minusem jest fakt, że ma niewielki wpływ na sprawy spółki.
Innymi słowy, jest to taki „szczątkowy” akcjonariusz.
Warto podkreślić, że w przypadku zwrotu wkładu odpowiedzialność
zostaje przywrócona w wysokości równej wartości
dokonanego zwrotu. Prawo chroni jeszcze wierzycieli w bardziej
dosadny sposób - w przypadku uszczuplenia majątku
spółki przez stratę uważa się za zwrot wkładu w stosunku do
wierzycieli każdą wypłatę dokonaną na rzecz komandytariusza przed
uzupełnieniem wkładu do pierwotnej wartości określonej w umowie.
Komandytariusz nie jest jednak obowiązany do zwrotu tego, co pobrał
tytułem zysku na podstawie sprawozdania finansowego, chyba że
działał w złej wierze (wiedział o ciężkiej sytuacji firmy).





